Sześciu esbeków usłyszało dziś zarzuty znęcania się nad opozycjonistami. Prokuratorzy z Instytutu Pamięci Narodowej zarzucają im, że katowali ludzi. Chcieli w ten sposób wydobyć od nich informacje, które miały pomóc komunistom zdusić toruńskie podziemie.
Oficerowie SB mieli porwać we wrześniu 1985 działaczy podziemia z domów, a potem bili ich, nie dawali spać, i grozili, że ich zabiją. Wszystko, żeby wydusić z nich informacje o antykomunistycznej opozycji. Interesowała ich przede wszystkim redakcja podziemnego "Toruńskiego Informatora Solidarności". Jednak czwórka odważnych ludzi nie dała się złamać i esbecy ich wypuścili. Teraz byli esbecy odpowiedzą za swoje czyny.
Instytut Pamięci Narodowej nie ujawnił, kiedy akt oskarżenia trafi do sądu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|