Dziennik Gazeta Prawana logo

Parowy lodołamacz zacumował w Szczecinie

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najstarszy parowy lodołamacz "Stettin" wpłynął do szczecińskiego portu. Do czwartego sierpnia można go będzie zwiedzać. Jednostką pływa grupa zapaleńców, którzy uratowali statek od pójścia na złom. W Szczecinie postoi on do 4 sierpnia.

"Stettin" to jeden z niewielu tak starych okrętów, które wciąż jeszcze są na chodzie. Pływa po Bałtyku, zawijając do portów i można go zwiedzać. W ten sposób zarabia na własne utrzymanie. Bo to prywatna jednostka. Od przetopienia na żyletki uratowała go grupa historycznych maniaków. Nie mogli pozwolić, żeby ten największy pływający parowiec zniknął. Odkupili go, pomalowali, naprawili i teraz pływają, spełniając swoje marzenia.

"Stettin" został zbudowany w 1933 r., był największym parowym lodołamaczem. I jak na tamte czasy, jednym z najnowocześniejszych. Pracował w niemieckich portach aż do 1981 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj