Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarła druga ofiara szaleńca, który strzelał w Krakowie

12 października 2007, 13:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy zwykła zazdrość pchnęła go do takiego czynu? 48-letni desperat zastrzelił w krakowskim barze swoją byłą dziewczynę, jej raniony w brzuch znajomy zmarł w szpitalu, a ojciec został trafiony w nogę. Po wykonaniu tej dramatycznej egzekucji szaleniec popełnił samobójstwo.

33-letniego mężczyzny - znajomego zastrzelonej kobiety, lekarzom nie udało się uratować. Zmarł kilka godzin po tym, jak do baru na peryferiach Krakowa wpadł uzbrojony szaleniec i zaczął strzelać. Na miejscu zabił swoją byłą dziewczynę - 29-letnią właścicielkę knajpki. Potem wybiegł na dwór i strzelił do siebie. Zmarł krótko po przyjeździe karetki. Życiu rannego ojca kobiety nic nie zagraża - kula trafiła go w nogę.

Policja uważa, że rzeczywiście mogło chodzić o zazdrość. Zabójca przez wiele lat był z dziewczyną i to ona go zostawiła. A on najprawdopodobniej nigdy nie pogodził się z rozstaniem. Mundurowi z Krakowa znają przeszłość ofiar dramatu. Zabójca, którego nazwisko przewija się w różnych podejrzanych sprawach, miał pozwolenie na broń. Otrzymał je kilka tygodni temu po tym, jak ktoś do niego strzelał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj