To prawdziwa plaga! Do wielkopolskich izb wytrzeźwień trafiają codziennie nastolatki, które upiły się w parku - alarmuje "Fakt". A ich rodziców to nie obchodzi. Młodzież przecież musi się wyszumieć.
Parki, bramy i skwerki. Wszystkie te miejsca w Poznaniu i innych wielkopolskich miastach są oblegane przez młodzież z piwkiem w ręku. Dzieciaki piją tyle, ile mogą. Później leżą na trawie, bo nie są w stanie dotrzeć do domów. Pijanych zgarnia policja i odwozi do domów. Jednak część jest tak zalana, że trafia do izb wytrzeźwień - od początku roku trafiło już tam 600 nieletnich. Piją nie tylko chłopcy - wśród dziewczyn też panuje ostatnio moda na chlanie.
Jednak rodziców to nie obchodzi. Oni tylko odbierają swoje pociechy z rąk policji, a następnego dnia te same dzieci znów przesiadują w parkach, racząc się piwem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|