"Fakt" - z przebranymi po cywilnemu kontrolerami policyjnymi - sprawdzał w ostatnim czasie, jak pracują mundurowi w białych czapkach. I są efekty - wobec policjantów czatujących w krzakach rozpoczęto postępowanie dyscyplinarne - pisze gazeta. Wiszą nad nimi kary finansowe i odebranie nagród. Jeżeli okaże się, że brali łapówki, wylecą z pracy.
Ale to nie koniec. Szef policji nakazał stworzenie specjalnej mapy radarowej. Będą na niej zaznaczone punkty, w których mogą się ustawiać funkcjonariusze. Jeżeli staną w niedozwolonym miejscu, będą mieć kłopoty.
Twardej ręki komendanta głównego powinni się bać nie tylko zwykli mundurowi. "Rozkazałem sprawdzić, czy w krzaki nie wysłali ich przełożeni. Dojdziemy do tego, czy przypadkiem nie rozliczają ich z liczby nałożonych mandatów" - mówi "Faktowi" gen. Bieńkowski.