Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z radarami w krzakach

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policjanci z drogówki nie będą już znienacka wyskakiwać z krzaków z "suszarkami " w rękach po to, by wlepiać kierowcom przekraczającym prędkość mandaty. To efekt wspólnej akcji "Faktu" i komendanta głównego policji gen. Marka Bieńkowskiego. Szef policji wydał już polecenie. Funkcjonariusze mają stać w widocznych miejscach. Inaczej posypią się kary!

"Fakt" - z przebranymi po cywilnemu kontrolerami policyjnymi - sprawdzał w ostatnim czasie, jak pracują mundurowi w białych czapkach. I są efekty - wobec policjantów czatujących w krzakach rozpoczęto postępowanie dyscyplinarne - pisze gazeta. Wiszą nad nimi kary finansowe i odebranie nagród. Jeżeli okaże się, że brali łapówki, wylecą z pracy.

Ale to nie koniec. Szef policji nakazał stworzenie specjalnej mapy radarowej. Będą na niej zaznaczone punkty, w których mogą się ustawiać funkcjonariusze. Jeżeli staną w niedozwolonym miejscu, będą mieć kłopoty.

Twardej ręki komendanta głównego powinni się bać nie tylko zwykli mundurowi. "Rozkazałem sprawdzić, czy w krzaki nie wysłali ich przełożeni. Dojdziemy do tego, czy przypadkiem nie rozliczają ich z liczby nałożonych mandatów" - mówi "Faktowi" gen. Bieńkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj