Zaalarmowani policjanci błyskawicznie zorganizowali pościg i dorwali gwałciciela-porywacza. Okazało się, że wcześniej już był karany za podobne przestępstwa. Dlaczego nie siedział w więzieniu, tylko spokojnie szukał kolejnej ofiary, nie wiadomo.

Sąd tym razem nie popełni tego samego błędu i za szybko nie wypuści zwyrodnialca zza krat. A grozi mu 10 lat więzienia.