Takich wakacji się nie spodziewali. Ponad tysiąc osób, które wyjechały za granicę z biurem podróży Open Travel, drży ze strachu. Nie wiadomo, kiedy wrócą do kraju. Firma turystyczna zbankrutowała z wielkim hukiem. Na jej konta wchodzi komornik.
Szef Open Travel uspokaja: jak najszybciej zorganizujemy powroty polskich turystów. Zadba o to ubezpieczyciel, bo firma turystyczna wykupiła stosowne polisy. Nie wiadomo jednak, czy zagraniczne hotele dostały pieniądze za pobyt Polaków. Jeśli nie, wyrzucą naszych rodaków na bruk.
Ci, którzy wykupili wycieczki, a jeszcze nie wyjechali, mogą zapomnieć o wakacjach. Dostaną odszkodowania z polisy biura. Kiedy, nie wiadomo.
Działalności biura Open Travel od kilku dni przygląda się prokurator. Urząd Marszałkowski dopatrzył się tam bowiem poważnych nieprawidłowości. Szkoda tylko, że tak późno.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|