Była nieprzytomna i naga. We krwi miała 3,6 promila alkoholu. Ale to stwierdzono dopiero w szpitalu, gdzie zawieziono 16-latkę prosto z kina w Koluszkach. Znalazła ją jedna z pracownic, już po zakończonym wieczornym filmie.
Dziewczyna piła z trzema kolegami, którzy po zakończonym seansie po prostu poszli do domu, zostawiając ją rozebraną do naga. Lekarze zbadają, czy została zgwałcona.
Przy nastolatce, oprócz butelki po alkoholu, znaleziono również pigułkę. Po zbadaniu jej składu może się okazać, że to niesławna tabletka gwałtu.
Dwóch z trzech kolegów 16-latki stanie przed sądem za nieudzielenie dziewczynie pomocy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|