Dziennik Gazeta Prawana logo

Węgrzy proszą o pomoc Lecha Wałęsę

12 października 2007, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Węgrzy liczą na autorytet Lecha Wałęsy. Organizatorzy protestów zaprosili go do Budapesztu, bo mają nadzieję, że ten - dzięki swoim międzynarodowym kontaktom - pomoże im w odwołaniu ze stanowiska premiera Ferenca Gyurcsany'ego i rządu.

Wałęsa miałby pojawić się na budapeszteńskim placu Kossutha wśród tłumu demonstrantów. Zaprosili go organizatorzy demonstracji - Węgierski Komitet Narodowy 2006. Opozycja liczy, że Wałęsa pomoże im swoim autorytetem. Zmusi w ten sposób socjalistycznego premiera do odejścia.

Legenda "Solidarności" i były prezydent Polski pomógł już Ukraińcom. W ubiegłym roku poparł demokratów w walce z byłymi komunistami. Wystąpił na wiecu w Kijowie. Te wydarzenia przeszły do historii jako "Pomarańczowa Rewolucja".

Na Węgrzech zagotowało się po ujawnieniu treści wystąpienia Gyurcsany'ego. Premier przyznał na zebraniu partyjnym, że socjaliści okłamywali społeczeństwo. Mówili, że gospodarka i państwo mają się dobrze, a to wszystko nieprawda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj