Wystarczyła chwila nieuwagi w gęstej mgle. Pisk opon, huk, zgrzyt łamanej stali. Osiem samochodów wpadło na siebie na autostradzie A4 na wysokości Rudy Śląskiej. Jak dowiedział się dziennik.pl, na szczęście nie ma rannych.
Od świtu cała Polska tonie we mgle. Na południu jest fatalnie. Kierowcy jadą jak przez gęstą zupę. Jeden z nich zbyt późno zauważył, że kawałek autostrady jest zagrodzony przez barierki robót drogowych. Gwałtwonie zahamował, odbił w lewo. Wtedy zaczęły wpadać na niego inne samochody.
"Około godziny 8 rano na autostradzie A4, na wysokości Rudy Śląskiej, zderzyło się osiem samochodów. Wiemy już na pewno, że nie ma rannych" - powiedział dziennikowi.pl dyżurny z katowickiej drogówki. Rozbite auta udało się już zepchnąć na pobocze.
Policja ostrzega: warunki do jazdy są beznadziejne. Lepiej zdjąć nogę z gazu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|