O mało nie doszło do tragedii. Przez centrum Augustowa brawurowo pędził ogromny tir. Nie zwracał uwagi na znaki, przepędzał pieszych z pasów. Patrol drogówki ruszył za nim w pościg. Okazało się, że bezmyślny kierowca był pijany.
Gdy tirowiec wytoczył się z szoferki, policjantów uderzył bijący od niego odór alkoholu. Miał 1,5 promila alkoholu. Teraz trzeźwieje na komendzie.
Augustowscy policjanci podliczyli, że to jakaś czarna seria pijanych kierowców ciężarówek. Tylko w tym miesiącu to już trzeci taki tirowiec o ułańskiej fantazji. Wcześniej wpadł Czech, który miał 0,9 promila i Łotysz z potężną dawką 3,5 promila. Ten ostatni ledwo zdawał sobie sprawę z tego, że prowadzi wielką ciężarówkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|