Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant jechał po pijaku

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Stróż prawa, a prawo ma za nic. Pijany mundurowy z Piaseczna koło Warszawy usiadł za kółkiem. Gdy patrol zatrzymał pijaka w Starachowicach w Świętokrzyskiem, ten odmówił dmuchania w balonik. Mundurowi zabrali go więc do komisariatu i pobrali krew.

Myślał, że skoro ma odznakę, to jest nietykalny. Na szczęście ktoś przyuważył, że 26-letni policjant "ostro tankuje", a potem siada za kierownicę. I dał cynk na policję.

Gdy funkcjonariusze zajrzeli do środka auta, odór alkoholu z ust kierowcy o mało ich nie powalił. Pijak-policjant był jeszcze na tyle bezczelny, że odmówił poddania się badaniu alkotestem. Dlatego wylądował w komisariacie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj