Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradli policjantce pistolet z szafy pancernej

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wydawać by się mogło, że gdzie jak gdzie, ale w komendzie policji złodzieje nie mają pola do popisu. Nic bardziej mylnego. Jedna ze starachowickich funkcjonariuszek - po powrocie do pracy po chorobie - odkryła, że broń, którą zostawiła w szafie pancernej, po prostu zniknęła.

Żeby dostać się do Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach i pokoju, w którym jest szafa pancerna z ognioodpornych płyt, trzeba pokonać kilka par drzwi z kratami i sygnałami alarmowymi, otwieranymi przez oficera dyżurnego. Potem jeszcze złodziej musiał jakoś dostać się do samego sejfu.

Teraz policjanci intensywnie usiłują ustalić, jak mogło dojść do tej zawstydzającej kradzieży. Jedynym dla nich pocieszeniem jest to, że pistolet był bez magazynków i amunicji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj