Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie weszli do siedziby WSI, bo nie przeszli weryfikacji

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kilkunastu pracowników rozwiązanych w sobotę Wojskowych Służb Informacyjnych przyszło do pracy i... pocałowało klamkę. Kierownictwo nie zdążyło im powiedzieć, że nie przeszli jeszcze weryfikacji. "Ludzie ci mają czekać pod telefonem na dalsze instrukcje" - nakazał rzecznik likwidatora WSI.

Ludzie byli zdezorientowani. Od rana gromadzili się pod siedzibą WSI. Niektórym puszczały nerwy. Rano dowiedzieli się, że najprawdopodobniej zostali bez pracy. W recepcji budynku znalazła się lista osób, które mogą zostać wpuszczone, a które nie. A wejść do siedziby mogą tylko osoby pozytywnie zweryfikowane.

Rano likwidator Wojskowych Służb Informacyjnych Antoni Macierewicz mówił, że WSI były przedłużeniem sowieckiego GRU, czyli wywiadu wojskowego, a wielu oficerów WSI przeszło szkolenie w GRU, m.in. ostatni komendant WSI - generał Marek Dukaczewski.

Macierewicz twierdzi, że WSI powstały, by manipulować mediami, sferą polityki i biznesu. I to - według niego - zagrażało bezpieczeństwu Polski, a wręcz jej niepodległości.

Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych zakończyła się w sobotę. Od wczoraj w ich miejsce powstały Wojskowy Wywiad i Kontrwywiad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj