Spotkali się, żeby porozmawiać, jednak po chwili spokojna rozmowa przerodziła się w kłótnię. Dziewczyna powiedziała mu, że to koniec. Mariusz wpadł w szał. Wyciągnął nóż i zaatakował ją. Próbowała uciekać, ale bezskutecznie. 19-latek dogonił ją i przewrócił. Dźgał nożem, gdzie popadło. Zwłaszcza w ręce i plecy. Policjanci, zaalarmowani przez przechodniów, przyjechali błyskawicznie, jednak Mariusz uciekł samochodem. Dziewczyna w krytycznym stanie walczy o życie w szpitalu.
Niedoszły morderca niedługo cieszył się wolnością. Policja bardzo szybko ustaliła, kim był nożownik. Gdy przyszła do jego domu, rodzice powiedzieli, że jeszcze nie wrócił. Nie wiedzieli jednak, że syn już od kilkunastu minut był w pokoju. Próbował się powiesić. W ostatniej chwili odratowali go policjanci. Może trafić za kratki nawet na osiem lat.
To już kolejny taki przypadek w ostatnich tygodniach. 1 września, w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, w Wieluniu 22-latek zamordował na oczach dziesiątek uczniów 18-latkę. Historia była podobna - kilka dni wcześniej dziewczyna powiedziała chłopakowi, że nie chce z nim dłużej być. Jej niestety nie udało się uratować.