Kuter z Kołobrzegu przeżył chwile grozy 20 mil od duńskiego portu Ronne. Rybacy musieli nieźle lawirować maszyną, żeby uniknąć zderzenia z łotewskimi "piratami". Skąd ta napaść? Rybacy z Łotwy oskarżyli naszych, że ukradli im sieć pełną ryb i próbowali trzy razy staranować ich swoim 30-metrowym kutrem.
Ofiarą morskich bandytów padli też rybacy z Ustki. Łotysze próbowali wtargnąć na ich pokład, zwinąć złowione ryby i w dodatku porwać dwóch rybaków! Kuter musiał uciekać. Schronił się w duńskim porcie i w końcu wrócił szczęśliwie do Polski. Teraz atakami Łotyszy zajmie się polski Urząd Morski i łotewska straż graniczna.