Dziennik Gazeta Prawana logo

Konający pies uratowany w ostatniej chwili

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To prawdziwe bestialstwo. Ktoś zostawił w lesie koło Przemyśla przywiązanego do drzewa psa. Bez jedzenia i picia zwierzę męczyło się przez tydzień. W ostatniej chwili psa uratowały dzieci.

Spacerujące po lesie pod Przemyślem dzieci usłyszały jęki i rozpaczliwe szczekanie konającej dwuletniej suczki. Uwolniły zwierzę i natychmiast zaniosły je do weterynarza. Ten zbadał je, podał leki na wzmocnienie. Pies jest teraz w schronisku.

Policja szuka człowieka, który skazał zwierzę na śmierć w męczarniach. "Niestety, takie bestialstwo nie zdarza sie pierwszy raz. Dlatego traktujemy tę sprawę bardzo poważnie" - mówi policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj