Policja dwukrotnie chciała uniknąć płacenia gigantycznej sumy za własną pomyłkę i odwoływała się od wyroku. Chciała obniżenia wysokości odszkodowania. Jednak wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu, który kazał policji zapłacić 901 tys. 851 zł zadośćuczynienia, a także 2 tys. comiesięcznej dożywotniej renty postrzelonemu Dawidowi Lisowi, utrzymał najpierw sąd apelacyjny, a teraz Sąd Najwyższy.
29 kwietnia 2004 r. w nocy Dawid Lis z kolegą wracał samochodem do domu. Policjanci sądzili, że autem jedzie groźny przestępca. Próbowali zatrzymać pojazd, a gdy ten nie stanął, otworzyli ogień.
Wystrzelili 20 razy. Policyjne kule zabiły pasażera i ciężko raniły Dawida Lisa. Chłopak do końca życia nie będzie mógł chodzić.