Statystyki są przerażające. Co roku choruje na grypę kilka milionów Polaków. W tym roku nie będzie inaczej. "Ciągle bagatelizujemy tę chorobę. Traktujemy jak zwykłe przeziębienie. A grypa nieleczona zabija" - ostrzega rodaków kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy prof. Lidia Brydak. Co roku na powikłania pogrypowe, m.in. niewydolność serca, umiera rocznie kilkuset Polaków.
Dlatego trzeba działać. "Najlepsza jest profilaktyka, czyli szczepienia. Uchronią nas przed zabójczym wirusem" - wyjaśnia dziennikowi.pl prof. Brydak. Niestety, takie preparaty są coraz droższe. W porównaniu z ubiegłym rokiem ich cena podskoczyła o kilkadziesiąt procent. Teraz kosztują od 30 do 45 zł. Dlatego za pomocą nich chroni się tylko niespełna 9 proc. z nas.