Dziennik Gazeta Prawana logo

Golas z nożem zabarykadował się w kwiaciarni

12 października 2007, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nagi mężczyzna z nożem w dłoni zabarykadował się w kwiaciarni i nie chce wyjść. Szaleniec nie chciał negocjować z policją i groził, że zrobi sobie coś złego. Do pomocy wezwano oddział antyterrorystów.

Szaleństwo zaczęło się około godziny 17. Po jednym z głównych skrzyżowań w Gliwicach biegał mężczyzna i próbował zatrzymywać samochody. Miał zakrwawioną rękę.

Po kilku minutach szaleniec wskoczył do pobliskiej kwiaciarni, grożąc nożem wyrzucił z niej pracownicę i zabarykadował się wewnątrz. Po chwili rozebrał się do naga i kilka razy zranił się ostrzem.

Szaleniec nie stawiał żadnych żądań. Nie chciał rozmawiać z policyjnym negocjatorem. Policja otoczyła kwiaciarnię, ale bała się wejść do środka. "Podejrzewamy, że mężczyzna jest pod wpływem jakiś środków psychotropowych" - mówił sierż. szt. Arkadiusz Ciozak z gliwickiej policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj