Pytany, czy Subotić był agentem również po 1989 roku, Wassermann powiedział w sobotę w Krakowie dziennikarzom - "mogę mówić tylko o dokumentach, które są dokumentami jawnymi i
do których myślę, będziecie mieli Państwo dostęp, i mogę mówić o okresie do 1990 roku".
Nawiązując do telewizji TVN, w której Subotić jest zatrudniony, Wassermann określił tę stację jako "dziwną firmę". W jego ocenie, "jeśli popatrzeć, jak
relacjonuje przebieg życia publicznego, to można dojść do wniosku, że to strona konfliktu, strona politycznego sporu".
"Jeśli w tej stronie są osoby, które wcześniej miały do czynienia ze służbami, to musi to budzić bardzo daleko idący niepokój. Takie przesłanki można wysnuć nawet po reakcji na
fakt, który jest dziś oczywisty, że pan Subotić był agentem. Nie spotkaliśmy się z żadnym słowem potępienia" - powiedział Wassermann.
Według ministra, Subotić "oprócz zadań, które są potrzebne służbom w sprawie bezpieczeństwa, wykonywał także zadania dotyczące środowiska, w którym się znajdował".
To "dotyczyło jego kolegów. To jest przekazywanie na przykład o nastrojach, o planowanych zmianach, o proponowanych awansach. Takie rzeczy są kuchnią takiej instytucji jak
telewizja" - mówił.
Jak dodał, Subotić był określany jako "wartościowy agent".
DZIENNIK ujawnił dokumenty, które świadczą o tym, że w 1984 r. peerelowskie służby zwerbowały w charakterze agenta Milana Suboticia, obecnego sekretarza programowego TVN, wcześniej dziennikarza i wydawcy kilku programów TVP.
Gazeta pisze m.in., że jego współpraca z wojskiem trwała co najmniej do wiosny 1989 r. 20 kwietnia tego roku w warszawskiej kawiarni "Niespodzianka" Suboticiowi został
przedstawiony nowy oficer prowadzący. W trakcie rozmowy "Milan" poinformował o prawdopodobnej zmianie korespondenta w Bonn. "Ma to nastąpić w miesiącach
październik-listopad br." raportował ppłk Jerzy G. Subotić miał również powiedzieć, że w telewizji nastąpią kolejne zmiany i zobowiązał się informować o nich.
W rozmowie, jaką "Dziennik" przeprowadził z min. Zbigniewem Wassermannem, pada m.in. pytanie: Czy Subotić już w wolnej Polsce współpracował z wywiadem wojskowym, albo nadal
współpracuje? Odpowiedź brzmi: "Proszę następne pytanie".
Sprawę agenturalnej przeszłości Suboticia ujawniła dwa tygodnie temu "Gazeta Polska". Artykuł sugerował, że związki sekretarza programowego TVN ze służbami specjalnymi
mogły mieć wpływ na program "Teraz My" , w którym dziennikarze tej stacji ujawnili taśmy z tajnych negocjacji PiS z posłanką Renatą Beger. "Gazeta Polska"
nie przedstawiła jednak dowodów współpracy, a sam Subotić zdecydowanie zaprzeczył wszystkim zarzutom.