Dla Edwarda Mazura to mógł być interes życia. Pod koniec 2004 r. minister infrastruktury Krzysztof Opawski (SLD) zgodził się, aby PKP sprzedały 7,7 ha atrakcyjnych terenów w centrum stolicy właśnie Polmie. Cena była kilka razy niższa od rynkowej. W okolicy placu Zawiszy spółka planowała wybudować olbrzymi kompleks handlowo-biznesowo-rozrywkowy.
Od kwietnia 1998 r. do czerwca 2002 r. Edward Mazur był sekretarzem rady nadzorczej Polmy. Zainwestował w akcje spółki ponad 10 mln zł. Kontrolował firmę razem z rodziną Zbigniewa Komorowskiego i Marka Mikuśkiewicza. Prezes Polmy Stanisław Filipek przyznaje, że choć ma o Mazurze jak najlepsze zdanie, to prosił go o pozbycie się akcji Polmy do czasu wyjaśnienia sprawy jego związków z zabójstwem gen. Papały. Latem 2002 r. Edward Mazur sprzedał więc akcje... żonie. W czerwcu 2002 r. został odwołany z rady nadzorczej spółki.
Umowy między Polmą a PKP badała warszawska prokuratura, nie dopatrzyła się jednak przestępstwa.