Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspedientka podała oszustowi numery ze zdrapek

12 października 2007, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tego nie da się nazwać inaczej niż wyjątkową głupotą. Godzinę ekspedientka czytała przez telefon numery z kart doładowań telefonów komórkowych z jej sklepu. Bo o zdrapanie z nich folii poprosił ją mężczyzna podający się za kontrolera.

Oszust poszedł dalej - po spisaniu numerów kazał połamać karty i wrzucić do sedesu. Uspokoił 31-letnią sklepową z Sandomierza mówiąc, że we wtorek przywiezie duplikaty.

Dzięki naiwności mężczyzna nieźle się obłowił. Teraz może dzwonić do woli - karty były warte 1200 zł! Policja szuka oszusta. Ale raczej nie będzie dzwonić na numer zaczynający się na 0-800, który podał nadgorliwej ekspedientce...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj