Nie miał żadnych oporów - na środku bazaru w Chorzowie handlował filmami pornograficznymi z dziećmi i zwierzętami. Za parę groszy te świństwa mógł kupić każdy. Ale nie będzie już rozprowadzać tych okropieństw. Zgubiła go wyjątkowa bezczelność - wpadł w czasie przypadkowej kontroli.
Na co dzień pracował w firmie budowlanej. Uznał jednak, że lepszym interesem będzie przegrywanie filmów i sprzedawanie ich za parę groszy na bazarze. A jeszcze lepszym interesem miało być
sprzedawanie filmów pornograficznych.
Interes rozkwitł, ale było mu wciąż mało! Chciał zarobić na pornografii z dziećmi i zwierzętami. Kupił sprzęt komputerowy do powielania płyt z tymi okropieństwami i u siebie w domu je
powielał. A potem na środku bazaru sprzedawał każdemu, kto chciał. Nie starał się nawet specjalnie chować tych świństw przed chętnymi.
Wpadł w czasie przypadkowej kontroli. Ot, szli policjanci po bazarze i zobaczyli na stoisku takie rzeczy. Teraz handlarzowi grozi osiem lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|