Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawa zajmie się martwymi pupilami

12 października 2007, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już wkrótce skończy się problem z pochówkiem martwych zwierząt domowych w Warszawie. Jak donosi DZIENNIK, miasto planuje budowę krematorium i specjalnych kwater na urny z prochami.

Miejskie biuro gospodarki nieruchomościami szuka hektarowej działki, na której stanie kolumbarium, czyli miejsce na urny z prochami. Na razie pod uwagę brane są peryferyjne rejony Białołęki i Bemowa. Budynek ma kosztować około półtora miliona złotych. Budowa zajmie około roku, więc jeśli wszystko się ułoży, cmentarz zacznie działać w 2008 r.

Dziś w Warszawie nie ma dobrego rozwiązania problemu zwierzęcych zwłok. Gdy pies czy kot kończy życie w domu, najczęściej jest zakopywany w parku lub w przydomowym ogródku. "To niezgodne z przepisami sanitarnymi, ale nie ma wielu innych możliwości." mówi Andrzej Beuth, naczelnik wydziału ds. zwierząt.

Alternatywą dla zakopywania martwych psów i kotów w ogródku jest chowanie ich na specjalnych cmentarzach. Najstarszy w Polsce „Psi los działa od 1991 r. w Koniku Nowym pod Warszawą. Spośród czterech tysięcy pochowanych tu zwierząt większość to psy i koty, ale są też papugi, chomiki, świnki morskie, a nawet żółw, wąż i kameleon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj