Czy samobójcza śmierć gdańskiej gimnazjalistki zmieni polskie prawo? Zapowiada to minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: "Chcę, by 15-letni przestępcy stawali przed sądem!” - grzmi. Bo dziś prawo jest bazradne wobec młodocianych bandytów.
Za ciężkie przestępstwa nie grozi im więzienie. Mogą jedynie trafić do poprawczaka. Tak będzie również z młodymi przestępcami, którzy doprowadzili do samobójstwa gdańską gimnazjalistkę. Sąd rodzinny może umieścić ich jedynie w poprawczaku.
"Prokuratorzy sprawdzą, czy za samobójczą śmierć 14-letniej Ani nie odpowiadają nauczyciele" - zapowiada Ziobro. Bo dramat dziewczynki trwał przynajmniej od miesiąca.
Zabiła się po tym, gdy koledzy z klasy rozebrali ją, poniżali ją, dotykali intymnych miejsc, a wszystko to nagrali na komórkę.
"Rodzi się pytanie, czy opieka była właściwa" - mówi Zbigniew Ziobro. Młodzi przestępcy zaatakowali dziewczynkę, gdy nauczycielki nie było w klasie. Przygotowywała apel na
Święto Niepodległości, na 11 listopada.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl