Zdewastowano nagrobek Heleny Michnik i Ozjasza Szechter Michnika na warszawskich Powązkach, rodziców naczelnego "Gazety Wyborczej".


Jeszcze w czwartek nagrobek był cały. W piątek ksiądz dyrektor Starych Powązek Marek Gałęziewski odebrał anonimowy telefon z informacją o zniszczeniu pomnika, i natychmiast zadzwonił na policję.

Zastępca komendanta rejonowego, podinspektor Leszek Ślązek powiedział - "Na sto procent nie powiem, że to dzieło wandali. Jest możliwe, że ktoś przypadkiem otarł się o pionową płytę i zrzucił ją na nagrobek. Ale to raczej mało prawdopodobne" - podał w piątek wieczorem portal "Gazety Wyborczej".