Kolejny jeżący włos na głowie przykład bestialstwa młodych ludzi. Piotrkowscy policjanci zgarnęli pięciu 16-latków, którzy dręczyli swą koleżankę. Dziewczynę bili, zamykali w składziku szkoły.
Zwyrodnialcy od dawna prześladowali swą rówieśniczkę. Bili ją, pluli jej w twarz, bluzgali. A gdy dziewczyna próbowała się wyrwać, zamykali ją w ciemnych klitkach. Policję o wszystkim powiadomił dyrektor ośrodka przygotowującego do zawodu. Gdy policjanci wysłuchali zeznań zastraszonej dziewczyny, od razu zgarnęli jej prześladowców
Okazało się też, że nie tylko ta dziewczynka padła ofiarą bandytów. Jeden z oprawców znęcał się także nad inną dziewczynką. "Rok temu próbował wepchnąć ją pod samochód. Na szczęście kierowca zdążył się zatrzymać" - powiedział dziennikowi.pl komisarz Grzegorz Sowa z piotrkowskiej policji.
Teraz oprawcy staną przed łódzkim sądem rodzinnym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|