Zima na drogach dopiero od kilku dni. Ale już są jej ofiary. I to śmiertelne. Tylko w sobotę w wypadkach zginęło pięć osób. Dziś - co najmniej jedna. Z kolei na Warmii i Mazurach z powodu śniegu nie ma prądu.
Śnieg sypie właściwie w całym kraju i nie zamierza przestać. A na taki nagły atak zimy nikt nie był przygotowany. Zwłaszcza kierowcy. Jeden z nich dziś nad ranem nie zapanował nad samochodem na śliskiej drodze z Warszawy do Białegostoku i uderzył w drzewo. Jedna osoba zginęła, dwie trafiły do szpitala.
Nie tylko korki tarasują drogi, ale też powalone drzewa. Przewróciły się pod naporem ciężkiego, mokrego śniegu. Tak jest między innymi na krajowej "siódemce" i na drodze z Olsztyna do Łupstychu. Inne drzewa pozrywały kable - prądu nie mają m.in. mieszkańcy okolic Ostródy, Wielbarka i Nidzicy.
Trudne warunki są również na Podlasiu, a śnieg ma padać też mocno na Podkarpaciu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|