Dziennik Gazeta Prawana logo

"Biłem syna, ale nie chciałem go zabić"

12 października 2007, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Znęcałem się nad nim, biłem. Ale nie chciałem zabić" - mówił przed sądem ojciec, który w marcu bestialsko zakatował na śmierć 4-letniego synka Oskara. On i matka dziecka stanęli w poniedziałek przed sądem.

W Piotrkowie Trybunalskim ruszył proces 25-letniego Artura N. i 24-letniej Joanny M., oskarżonych o zamordowanie chłopczyka. Matka chłopca twierdzi, że jest niewinna, że nie krzywdziła synka.

A przecież ci dwoje to prawdziwe bestie. Przypalali Oskara żelazkiem. Bili i kopali, aż wymiotował krwią. Gdy pewnego razu wyciągnął rączkę do mamy, ojciec... mu ją złamał. Joanna też nie była święta. Katowała synka razem z kochankiem. Zabójca, tuż po zatrzymaniu przez policję, zeznał, że to był ich sposób na karcenie chłopca. Raz, gdy Oskar chciał spać z matką w łóżku, Artur go skopał. "Dałem mu dwa kopy i musiał wracać do swojego łóżeczka" - przechwalał się policjantom.

Czemu zabili dziecko? Jak zeznawał policjantom Artur N., dwa dni przed śmiercią Oskar zapomniał o panującej w domu "zasadzie" i... się rozpłakał. Dla oprawców to był wystarczający powód, by skatować dziecko. Mężczyzna dwa razy uderzył je pięścią w brzuch. Mały zaczął wymiotować krwią. Ale jego "opiekunowie" przez dwa dni nie wezwali pomocy. Patrzyli tylko, jak umiera. Dopiero gdy przestał wymiotować i ruszać się na łóżku, przestraszyli się i zadzwonili na pogotowie. Na policji Artur przyznał się do skatowania chłopca.

Artur N. odpowie za zabicie Oskara. Matka chłopczyka - za podżeganie do zabójstwa. Mogą posiedzieć za kratkami nawet do końca życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj