Dziennik Gazeta Prawana logo

Inspektor farmaceutyczny wyleci za skandal z lekami

12 października 2007, 14:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O tym, że środek udający lek na alergię może zabić, Zbigniew Niewójt wiedział już 11 października. Ale nie powiedział ministrowi zdrowia, nie dowiedzieli się też pacjenci. Wstrzymał produkcję i sprzedaż leku, jednak skażona partia wyszła z fabryki Jelfy ponad rok temu. Teraz, gdy wyszło to na jaw, złożył wniosek o dymisję.

Partia corhydronu, leku podawanego alergikom, została skażona środkiem na zwiotczenie mięśni. Działające jak niesławny pavulon lekarstwo podane alergikowi, może go zabić. Niewójt o skutkach użycia podmienionego środka wiedział od miesiąca, ale informacje zataił przed Zbigniewem Religą, a co gorsza przed pacjentami!

"Konsekwencje sytuacji, w której ktoś popełnił śmiertelny błąd, muszą być takie, że ta osoba musi odejść z pracy" - wściekły minister zażądał, by "człowiek odpowiedzialny za politykę lekową w Polsce" złożył dymisję. I tak się stało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj