Włodzimierz i Piotr F. (ojciec i syn – red.) prowadzili dwa głośne w stolicy kluby: Tango i Labirynt. Ten drugi przez całe lata działał nielegalnie, bez wymaganych zezwoleń, koncesji na sprzedaż alkoholu, a nawet bieżącej wody. Urzędnicy Ratusza, funkcjonariusze straży miejskiej i policji przez lata byli na to ślepi.
W środę, dokładnie o godzinie 12, panowie F. zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy CBŚ. Wysiadali właśnie ze swoich porsche przed siedzibą firmy. – Dwoma, znacznie już gorszymi, autami zostali zawiezieni do siedziby biura. Tam przedstawiono im zarzuty wręczania korzyści majątkowych warszawskim politykom i urzędnikom – mówi jeden z naszych rozmówców.
Fakt ich zatrzymania potwierdza szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Marzena Kowalska: – W piątek prokurator prowadzący sprawę zdecyduje, czy będzie wnioskował o tymczasowe aresztowanie przedsiębiorców.