To pierwsze seryjnie produkowane maszyny tego typu, które trafiły do Ośrodka Szkolenia Lotniczego, podległego dęblińskiej uczelni. Od przyszłego roku podchorążowie będą uczyć się latać "Puszczykami".

Reklama

Śmigłowiec zastąpi wysłużone i nadające się tylko na złom rosyjskie Mi-2, na których swoją wiedzę zdobywali studenci z Dęblina. W porównaniu z nimi "Puszczyk" jest szybszy - prędkość przelotowa wynosi 208 km/h - i znacznie mniej paliwożerny. Mi-2 podczas godzinnego lotu zużywał 250 litrów kosztownego paliwa. Śmigłowiec produkowany w zakładach w Świdniku potrzebuje zaledwie 90 litrów benzyny.

Cena maszyny, razem z pakietem logistycznym i szkoleniowym, to 5 mln złotych.