W koszu na śmieci koło szpitala przy ul. Kraśnickiej w Lublinie ochroniarze znaleźli noworodka. Mimo 10-stopniowego mrozu dziecko przeżyło. Maluch leżał w śmietniku najwyżej pół godziny.
To cud, że dziecko tak szybko odnaleziono. Leżało zawinięte w koc. Według lekarzy, dziewczynkę wrzucono do kosza zaledwie kilka godzin po porodzie.
Miała pępowinę przewiązaną sznurowadłem. Ochroniarze natychmiast zanieśli dziewczynkę do szpitala. Była wyziębiona, ale lekarze określają jej stan jako dobry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|