Niespełna trzyletnia dziewczynka pod wpływem amfetaminy i LSD trafiła do szpitala w Opolu. Dziecko uratowała błyskawiczna reakcja lekarzy. Policja twierdzi, że narkotyki do domu przyniósł ojciec dziewczynki.
2,5-latka trafiła do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Zdaniem lekarzy jej życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo - zapewnia oficer prasowy opolskiej policji.
Dziewczynka najprawdopodobniej zjadła narkotyki, bo myślała, że to cukierki. Do domu przyniósł je ojciec małej. To właśnie on może usłyszeć zarzuty. Jakie? Tego na razie policja nie chce
przesądzać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl