Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany pirat pędził pod prąd po śląskiej autostradzie

13 października 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pijany kierowca poloneza wywołał panikę na autostradzie A4 na Śląsku. Najpierw pędził pod prąd, po czym wpadł na barierki w Rudzie Śląskiej. Już jest w rękach policji. Wiózł żonę i dwójkę dzieci.

Piratowi pomylił się na autostradzie wjazd ze zjazdem. Jednak niewiele sobie z tego robił i zaczął pędzić wprost na jadące z naprzeciwka auta. Jazda zakończyła się na barierkach drogowych w Rudzie. Wtedy jego żona z dziećmi w pośpiechu uciekli z auta. Nic im się nie stało.

Nieodpowiedzialny ojciec rodziny też chciał czmychnąć, ale dopadli go inni kierowcy. Policja przyjechała po chwili. Miał we krwi ponad dwa promile alkoholu.

Sprawa pirata już trafiła do sądu. Grozi ma nawet dwa lata za kratami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj