Dziennik Gazeta Prawana logo

Ma 75 lat - resztę życia spędzi za kratami?

13 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dożywotniego więzienia domaga się prokurator dla 75-latka, który zamordował byłą żonę. Stefan B. przyznaje się do winy, jednak szczegółów morderstwa nie pamięta. Policjantom udało się ustalić tylko tyle, że wyrzucił ją przez balkon z trzeciego piętra.

Starszy pan rozwiódł się z żoną 20 lat temu. Od tamtego czasu kłócił się z nią o mieszkanie. Chciał ją wyeksmitować. Zakładał sprawy w sądzie, które jedna po drugiej przegrywał. W grudniu zeszłego roku, po ostatniej sprawie o eksmisję, wrócił do domu, gdzie zastał świętującą sukces byłą żonę.

Stefan B. twierdzi, że kobieta była pijana i że naigrawała się z jego losu. Zaciągnął ją więc na balkon i przerzucił przez barierkę. Więcej - jak twierdzi - nie pamięta.

75-latek jest w areszcie. Biegli orzekli, że jest poczytalny, co oznacza, że nie nie trafi do szpitala psychiatrycznego, a do normalnego więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj