Dziennik Gazeta Prawana logo

Przysypani ziemią chłopcy nie żyją

13 października 2007, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia we wsi Goraj (Lubuskie). Spod zwałów ziemi w miejscowej żwirowni ratownicy wyciągnęli ciało 13-letniego chłopca. Kilkanaście godzin wcześniej znaleźli tam martwego 18-latka.

Wczoraj wieczorem chłopcy byli na żwirowisku wraz z grupą kolegów. Gdy wdrapywali się na skarpę, osunęła się na nich ziemia. Choć straż pożarna i pogotowie przyjechały błyskawicznie, to przysypanego 18-latka nie udało się uratować. Przez wiele godzin nie wiadomo było, co stało się z jego młodszym kolegą.

"Chłopcy, świadkowie tego dramatu, byli w szoku. Ich zeznania były sprzeczne. Twierdzili, że 13-latek pojechał rowerem wezwać pomoc" - mówi Beata Gromadecka z komendy policji w Międzyrzeczu. Strażacy sprawdzili osuwisko kamerą termowizyjną, ale to nic nie dało.

Gdy znalazł się rower nastolatka, wszyscy zaczęli podejrzewać, że w szoku mógł po prostu uciec. Chłopiec jednak nie wrócił do domu na noc, a wznowione rano poszukiwania przyniosły tragiczny finał. 13-latek - podobnie jak jego starszy kolega - zginął pod zwałami ziemi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj