Nie przepuszczą nikomu, atakują wszędzie - dorosłych i dzieci, w środku miasta, w pełnym słońcu i na wieczornym spacerze. Są olbrzymie i jest ich tyle, że nie można się od nich opędzić. A wszystko przez ciepłą zimę, która nie przetrzebiła larw komarów i wyrosły z nich dwukrotnie większe osobniki. Do tego jest ich dwa razy więcej niż przed rokiem - kilkaset milionów.
Mamy do czynienia z groźnym przeciwnikiem - młodym, dorodnym, dwukrotnie liczebniejszym niż w zeszłym roku pokoleniem komarów - pisze "Fakt". Są
większe niż ich rodzice, bo miały podczas ciepłej zimy wspaniałe warunki do rozwoju. Są też znaczniej bardziej od nich agresywne, bo jest ich więcej i muszą walczyć o przeżycie, walczyć
między sobą o pokarm, którym jest ludzka krew. Nie miejmy więc złudzeń, nie darują nam.
"Przez ciepłą zimę są silniejsze i bardziej odporne na majowe przymrozki, które mogłyby je trochę przetrzebić. Silne i bardziej agresywne mogą też przenosić groźniejsze choroby" - mówi "Faktowi" dr. Beata Sadkowska-Opasiak, internistka z Łodzi. Przypomina też, że komary wyczuwają człowieka na kilometr - podążają tam, gdzie zmysłem termicznym wyczują jego ciepło.
Na atak tegorocznych gigantów narażone są głównie dzieci i kobiety w czasie owulacji, bo mają podwyższoną temperaturę ciała. Młodzi mężczyźni również, bo komary wprost lgną do nosicieli męskiego hormonu płciowego - estrogenu.
"Przez ciepłą zimę są silniejsze i bardziej odporne na majowe przymrozki, które mogłyby je trochę przetrzebić. Silne i bardziej agresywne mogą też przenosić groźniejsze choroby" - mówi "Faktowi" dr. Beata Sadkowska-Opasiak, internistka z Łodzi. Przypomina też, że komary wyczuwają człowieka na kilometr - podążają tam, gdzie zmysłem termicznym wyczują jego ciepło.
Na atak tegorocznych gigantów narażone są głównie dzieci i kobiety w czasie owulacji, bo mają podwyższoną temperaturę ciała. Młodzi mężczyźni również, bo komary wprost lgną do nosicieli męskiego hormonu płciowego - estrogenu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|