Myśleli, że będą odbudowywać Irak, ale zamiast tego trafili do grupy najemników. "Wprost" twierdzi, że polskie urzędy pracy werbowały najemników dla amerykańskich firm. Mieli walczyć za pieniądze nad Tygrysem.
Polacy, którzy pojechali do Iraku, sądzili, że tak, jak na ogłoszeniach, będą sprzątać i pracować na budowie. Zamiast tego w firmie CSS Global pytano ich o obsługę broni i doświadczenie z wojska. Wtedy przerażeni rodacy wrócili do kraju. Jedynie dwóch zostało walczyć. Reszta po powrocie do Polski milczy.
Jak twierdzą, Amerykanie szantażują ich, że jeśli szepną choć słowo to trafią do sądu za "złamanie tajemnicy kontraktu".
Według "Wprost" CSS Global to firma, której najemnicy idą walczyć tam, gdzie rząd amerykański boi się wysłać marines. Jak jej ogłoszenia trafiły do polskich urzędów pracy i dlaczego zamaskowano je jako oferty dla budowlańców i sprzątaczy? Nie wiadomo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|