Polacy, którzy pojechali do Iraku, sądzili, że tak, jak na ogłoszeniach, będą sprzątać i pracować na budowie. Zamiast tego w firmie CSS Global pytano ich o obsługę broni i doświadczenie z wojska. Wtedy przerażeni rodacy wrócili do kraju. Jedynie dwóch zostało walczyć. Reszta po powrocie do Polski milczy.
Jak twierdzą, Amerykanie szantażują ich, że jeśli szepną choć słowo to trafią do sądu za "złamanie tajemnicy kontraktu".
Według "Wprost" CSS Global to firma, której najemnicy idą walczyć tam, gdzie rząd amerykański boi się wysłać marines. Jak jej ogłoszenia trafiły do polskich urzędów pracy i dlaczego zamaskowano je jako oferty dla budowlańców i sprzątaczy? Nie wiadomo.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
