Uderzenie było tak silne, że aby wydostać kierowcę samochodu osobowego, w który wjechał w warszawski autobus linii 167, trzeba było rozcinać karoserię. Do szpitala odwieziono jego i ośmioro pasażerów autobusu.
W ciężkim stanie jest kierowca samochodu. Pasażerowie są pod obserwacją lekarzy, ale nic im nie grozi. Mają otarcia i potłuczenia, niektórzy są w szoku.
Policja uważa, że winien wypadkowi jest kierowca toyoty, 27-letni mieszkaniec Płocka. U zbiegu ulic Spacerowej i Goworka na warszawskim Mokotowie wyjechał z ulicy podporządkowanej wprost pod nadjeżdżający autobus. Jego kierowca nie mógł nic zrobić - mimo ostrego hamowania, wbił się w samochód.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl