"Czteroletnia Klaudia i Weronika mają tylko lekkie obrażenia. Ale trzyletni Hubert w bardzo ciężkim stanie trafił do wrocławskiego szpitala" - informują policjanci, którzy nie mają wątpliwości, że zawinił kierowca.

Dlaczego? Bo jechał z zawrotną prędkością i nie przejmował się wcale tym, że troje dzieci - zamiast w fotelikach - siedziały na kolanach dorosłych. "To była głupota i kompletny brak odpowiedzialności" - twierdzą policjanci. Podejrzewają, że kierowca był pijany.

I dlatego właśnie nie zdążył wyhamować przed betonowym wzmocnieniem przy drodze. "Auto uderzyło w beton, wyleciało z drogi i dachowało" - mówią policjanci.

Oprócz trzylatka, do szpitala w stanie ciężkim trafił też 40-letni kierowca. Gdy wyzdrowieje za bezmyślną jazdę odpowie przed sądem. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.