Chuligani wypisali także na samochodzie wicekonsula trzy litery, których na razie w żaden sposób nie można zinterpretować. Zgodnie z procedurami sprawę zgłoszono już policji i zawiadomiono polską ambasadę.
Konsul generalny w Grodnie, Andrzej Krętkowski, powiedział, że samochód był zaparkowany w zwykłej dzielnicy mieszkalnej i padł prawdopodobnie ofiarą chuliganów. Nie był to - jego zdaniem - przejaw wrogości wobec Polski. Według doniesień, to już kolejny taki przypadek w ostatnich dniach.