Oba auta są warte ponad pół miliona złotych. Włamywacze nie mieli problemu z ich uruchomieniem, bo kluczyki znaleźli, gdy plądrowali dom. "Złodzieje wykorzystali głęboki sen domownika. To tzw. metoda na śpiocha" - informuje policja. A 43-latek ma widać bardzo mocny sen. O włamaniu dowiedział się dopiero od policjantów, którzy przyszli mu powiedzieć, że odzyskali jego samochody.
"Jeszcze w nocy trafiliśmy na trop złodziei. Ścigaliśmy ich za inne włamania. Gdy złapaliśmy ich koło Tomaszowa Mazowieckiego, właśnie chcieli zatankować skradzione porsche" - informuje Magdalena Zielińska, rzeczniczka łódzkiej policji. Złodziejami okazali się trzej mieszkańcy Pruszkowa w wieku od 25 do 31 lat. Już trafili za kraty.