Prokuratorzy nie mają pieniędzy, by dalej prowadzić śledztwo w sprawie
porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika - ustalił Maciej Duda z "DGP".
Sejmowa komisja śledcza uchwaliła dezyderat do Prokuratora Generalnego.
Posłowie proszą Andrzeja Seremeta o dofinansowanie Prokuratury
Apelacyjnej w Gdańsku, której oskarżyciele prowadzą postępowania w
sprawie Olewnika oraz badają nieprawidłowości popełnione przez policję i
prokuraturę.
By śledztwo mogło iść naprzód, gdańska prokuratura apelacyjna musi wydać kilkaset tysięcy złotych na biegłych. A to ogromne obciążenie dla jej budżetu.
- To śledztwo jest sprawą honoru prokuratury i policji. Gdańska prokuratura musi je doprowadzić do końca, bez względu na koszty. Oskarżyciele muszą mieć pieniądze na konieczne ekspertyzy. To po prostu nie jest zwykłe śledztwo. To postępowanie pozwoli poprawić funkcjonowanie aparatu państwego, organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości - tłumaczy powody uchwalenie dezyderatu Marek Biernacki z PO szef sejmowej komisji śledczej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne