Dziennik Gazeta Prawana logo

Telefon z Moskwy. Szef polskich śledczych się tłumaczy

17 września 2010, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy tylko Ahmed Zakajew został zatrzymany, na biurku Prokuratora Generalnego odezwał się telefon. Dzwoniła Moskwa. Szef rosyjskich śledczych - Jurij Czajka - chciał dowiedzieć się, czy Polska będzie przestrzegać prawa międzynarodowego. Andrzej Seremet od razu odpowiedział, że nasi prokuratorzy będą działać zgodnie z przepisami.

W sprawie Ahmeda Zakajewa Polska będzie działać zgodnie "z prawem międzynarodowym i krajowym" - zapewnił w piątek prokurator generalny Andrzej Seremet w rozmowie ze swym rosyjskim odpowiednikiem Jurijem Czajką.Jak powiedział PAP Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej, rozmowa telefoniczna odbyła się z inicjatywy strony rosyjskiej. "Pan prokurator Czajka wyraził przekonanie, że w Polsce będą przestrzegane wszystkie przepisy prawa międzynarodowego dotyczące ekstradycji" - powiedział Kujawski.

Według niego, Seremet złożył zapewnienie, że "wszystko stanie się zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym i krajowym". "Będziemy działać nie pod wpływem czynników politycznych, ale zgodnie z literą prawa" - takie słowa Seremeta przekazała rosyjska agencja ITAR-TASS, relacjonując jego rozmowę z Czajką. Jak przekazała rosyjska prokuratura, Seremet "oznajmił, że Prokuratura Generalna Polski działa i będzie działać w ścisłej zgodzie z przyjętymi zobowiązaniami, które określone są przez konwencje międzynarodowe, dwustronne umowy i porozumienia między Rosją a Polską".

Agencja ITAR-TASS podaje, powołując się na rosyjską prokuraturę, że ze swej strony prokurator Czajka "gwarantował, iż w przypadku ekstradycji Zakajewa do Rosji wszystkie jego prawa, jakie przewiduje prawo międzynarodowe, będą przestrzegane i zostanie wydana sprawiedliwa decyzja sądu". Kujawski dodał, że podczas rozmowy poruszono też temat śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku. "Strona rosyjska przyjęła zaproszenie prokuratora generalnego RP do wizyty w Polsce rosyjskich prokuratorów, którzy przyjadą do naszego kraju w październiku" - dodał Kujawski.

Jednocześnie Rosjanie twierdzą, że zatrzymanie Zakajewa to dowód na nowe otwarcie w stosunkach z Polską. Wicepremier Rosji Siergiej Iwanow ocenił w piątek, że zatrzymanie Ahmeda Zakajewa w Warszawie jest "momentem pozytywnym" i świadczy o stanie stosunków Rosji i Polski. Przedstawiciel Dumy Leonid Kałasznikow ma jednak wątpliwości, czy Polska wyda Zakajewa.

"To, że go zatrzymali, jest momentem pozytywnym. Wyraźnie świadczy o tym, że charakter stosunków rosyjsko-polskich w ostatnim czasie się zmienił" - powiedział Iwanow radiu Echo Moskwy. "Jest to fakt; fakt medyczny. A jeśli chodzi o pozostałe aspekty, to pożyjemy i zobaczymy" - dodał. Z kolei pierwszy wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Rosji, Leonid Kałasznikow wyraził wątpliwość, by polskie władze wydały stronie rosyjskiej Zakajewa.

"Jednak sam fakt jego zatrzymania jest bardzo przyjaznym krokiem wobec Rosji w porównaniu z działaniami poprzednich władz Polski" - oznajmił. Zdaniem rosyjskiego parlamentarzysty, w Polsce rosną wpływy ludzi przyjaźnie nastawionych do Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj