Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gazeta Polska": Gdzie są ranni ze Smoleńska?

29 września 2010, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tuż po katastrofie tupolewa pod Smoleńskiem z miejsca tragedii odjechały trzy karetki na sygnale - wynika z tajnych akt prokuratury, na które powołuje się "Gazeta Polska". Idąc dalej, dochodzi do wniosku, że ktoś z pasażerów musiał przeżyć katastrofę, bo karetki nie zabierają zmarłych, a nawet jeśli, to nie na sygnale.

O tym, że z miejsca tragedii miały odjechać karetki na sygnale, zeznał - według "Gazety Polskiej" - funkcjonariusz BOR. Jednak prokuratura przez pół roku najprawdopodobniej nie zweryfikowała jego słów.

Tymczasem zeznania te zgadzają się z komunikatem MSZ, podanym tuż po godzinie 11. Ówczesny rzecznik resortu twierdził, że ranne są trzy osoby, i że informacja ta pochodzi z Agencji Reutera.  

"Gazeta Polska" zastanawia się, dlaczego zeznania te nie zostały zweryfikowane. Zdaniem tygodnika, jeśli karetki rzeczywiście odjechały na sygnale, musieli być w nich ranni. Ciał zabitych nie przewozi się bowiem z ambulansach na sygnale - twierdzi "Gazeta Polska". I stawia pytanie: jeśli ktoś przeżył, to kto to był, co się z nim stało i dlaczego informacje te ukryto.

Według informacji tygodnika, w Agencji Wywiadu znajdują się notatki z rozmów polskich wywiadowców z Rosjanami, którzy znaleźli się na miejscu katastrofy. Mieli oni słyszeć ludzkie głosy i wystrzały. Gazeta przypomina także, że na jednym z filmów nakręconych tuż po wypadku słychać odgłosy wystrzałów.

"Dlaczego w przypadku przeżycia rannych jednych miano by dobijać, jak spekulują niektórzy, innych zabierać karetkami? Odpowiedź dałaby identyfikacja osób, które znajdowały się w karetkach" - piszą dziennikarze "Gazety Polskiej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Polska
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj