Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd złagodził karę zabójcy nastolatki

8 grudnia 2010, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z 25 do 15 lat Sąd Apelacyjny w Szczecinie (Zachodniopomorskie) złagodził w środę karę wymierzoną w I instancji Markowi H. za zamordowanie i zgwałcenie w 1997 r. 13-letniej Sylwii D.

Rzecznik szczecińskiego SA sędzia Janusz Jaromin poinformował PAP, że w wyniku apelacji oskarżonego kara została obniżona z 25 do 15 lat więzienia. Sąd utrzymał w mocy dodatkową sankcję - pozbawienie Marka H. praw publicznych na 10 lat.

Wyrok jest prawomocny. Skazanemu przysługuje wniesienie kasacji. Prokuratura nie ma takiej możliwości, gdyż nie odwoływała się od wyroku sądu I instancji.

Sędzia Jaromin powiedział, że o obniżeniu wymiaru kary zdecydowało przyznanie się oskarżonego na początku śledztwa do zbrodni i ujawnienie okoliczności przestępstwa, bez czego pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej byłaby praktycznie niemożliwe.

Sąd apelacyjny za okoliczność łagodzącą uznał również to, że przed popełnieniem morderstwa Marek H. miał dobrą opinię w miejscu zamieszkania. Również pozytywne są informacje o jego zachowaniu z zakładu karnego, w którym skazany przebywa od dwóch lat.

Proces Marka H. toczył się w oparciu o Kodeks karny z 1969 r., który obowiązywał w czasie popełnienia przestępstwa.

13-letnia Sylwia D. zginęła 4 kwietnia 1997 r. w lesie koło Bobolic (Zachodniopomorskie). Zwłoki dziewczynki odkryto cztery miesiące później. Wszczęte wówczas śledztwo przez Prokuraturę Rejonową w Szczecinku zostało jednak umorzone ze względu na niewykrycie sprawcy. W postępowaniu ustalono, że trzynastolatka zmarła od ciosu kamieniem w głowę i została przed śmiercią zgwałcona.

Śledztwo podjęto na nowo w październiku 2008 r., po zatrzymaniu przez policję Marka H., który według funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego był sprawcą przestępstwa.

Marek H. początkowo przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Swoją rolę opisał jednak jako współuczestnictwo. Głównym sprawcą zbrodni, według jego wersji, miał być dużo od niego młodszy kuzyn Rafał B., który w 2001 r. w niejasnych okolicznościach popełnił samobójstwo.

Po tym jak prokuratura wykluczyła udział Rafała B. w przestępstwie, Marek H. odwołał wyjaśnienia, w których przyznawał się do winy. W czasie procesu przed Sądem Okręgowym w Koszalinie mówił, że przyznanie się do winy wymusili na nim policjanci. Tej wersji nie potwierdzono jednak podczas przewodu sądowego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj