Dziennik Gazeta Prawana logo

"W wieży kontrolnej były naciski. W raporcie tego nie ma"

27 grudnia 2010, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nasze stanowisko musi zostać uwzględnione. Nie ma mowy o negocjacjach. Możemy napisać własny raport - mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Edmund Klich, polski przedstawiciel przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym. Stwierdził, że w przygotowanym przez MAK raporcie za mało miejsca poświęcono roli strony rosyjskiej.

Edmund Klich stwierdził, że do katastrofy przyczyniła się cała "grupa przyczyn", a których większość jest po stronie polskiej, ale także jakaś część po stronie rosyjskiej. I należy je zawrzeć w raporcie MAK. "Myśmy przekazali wiarygodne, zdecydowane stanowisko. Jeżeli to stanowisko nie będzie uwzględnione, napiszemy swój raport. Historia zna takie przypadki" - deklarował. Odrzucił możliwość negocjacji ze stroną rosyjską. "Nie można negocjować prawdy. Jest prawda, są fakty i trzeba je ocenić, wyciągnąć wnioski i ustalić przyczyny" - dodał.

Klich wyjaśniał, że raporcie MAK niewiele miejsca poświęciła działaniom strony rosyjskiej. Zdecydowana większość wniosków dotyczy postawy strony polskiej, w szczególności pilotów. "Nie mówię o winie kontrolerów, ale to powinno być w raporcie. Jeśli tego nie ma, to trudno uznać raport za obiektywny" - przekonywał polski przedstawiciel przy MAK.

Czego dotyczą luki w raporcie? M.in. tego, co działo się w wieży kontroli lotów. "Były emocje w wieży kontrolnej, rozmowy telefoniczne, nawet naciski. To powinno być zawarte w raporcie i przeanalizowane. Czy miało to wpływ na bezpieczeństwo lotu, czy nie" - tłumaczył Edmund Klich. Skarżył się także, że odniósł wrażenie lekceważenia przez MAK katastrofy smoleńskiej.  

Edmund Klich odniósł się także do pojawiających się co jakiś czas plotek o tym, że ktoś rzekomo przeżył katastrofę z 10 kwietnia. "Nikt nie miał prawa przeżyć uderzenia o ziemię w położeniu plecowym samolotu. gdy przeciążenie wyniosło 100 G. Wszelkie plotki, że ktoś dzwonił i rozmawia z rodziną, należy wykluczyć" - zapewniał. Dodał, że nie wierzy także w hipotezę o zamachu. "Ta katastrofa to typowy wypadek wielu naruszeń proceduralnych i wielu błędów. Do tego dochodzi jeszcze stan lotniska i presja psychiczna na pokładzie i stanowisku kierowania" - przekonywał Klich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj