Co najmniej dwie osoby nie będące członkami załogi Tu-154M były w kabinie podczas manweru lądowania samolotu - poinformował w środę w Moskwie szef komisji technicznej MAK Aleksiej Morozow.Według Morozowa, jedną z nich był dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik; nie podał nazwiska drugiej osoby.

Morozow dodał, że zgodnie z ekspertyzą psychologiczną obecność Błasika wywarła "ogromną presję na członków załogi i spowodowała, że podjęła ona dalszą próbę (lądowania - PAP), poniżej wysokości decyzji, bez nawiązania kontaktu wzrokowego z ziemią".